Mgliste warunki towarzyszyły biathlonistkom w trakcie ostatniego w tym sezonie występu. W biegu ze startu wspólnego najlepsza była Hanna Oeberg, dla której było to drugie zwycięstwo w tym sezonie. Za nią na mecie zameldowała się Marte Olsbu Roeiseland oraz Anais Chevalier-Bouchet, czyli zawodniczki kończące karierę.

Francusko-szwedzka ucieczka

Bieg masowy ma to do siebie, że potrzeba nieco czasu zanim nabierze rumieńców. I tak też było w niedzielę. Pierwsze strzelanie nie znaczyło niemal nic, bowiem aż 13 zawodniczek było bezbłędnych, zaś różnica między liderującą Hanną Oeberg a Aitą Gasparin wynosiła tylko 17,3 sekundy.

O wiele ciekawie zaczęło się robić przy drugiej wizycie na strzelnicy. Biathlonistki miały zdecydowanie mniej celne oko, z wyjątkiem czołowej trójki, którą stanowiła Julia Simon i o 1,5 sekundy gorsza Hanna Oeberg. Niespełna 11 sekund za swoją rodaczką na punkcie pomiaru czasu zameldowała się rewelacyjna Lou Jeanmonnot, której przewaga nad kilkuosobową grupą pościgową wynosiła ponad 20 sekund.

Pudłowanie i atak z drugiego szeregu

Im dalej w bieg masowy, tym więcej emocji, bowiem trzecie i czwarte strzelanie wywróciło układ sił. Najpierw z walki o zwycięstwo wykluczyła się Julia Simon, która musiała spędzić w ogródku dwie pętle. Z tej okazji skorzystała Szwedka i Jeanmonnot, które zajmowały dwie pierwsze lokaty. 30 sekund za Oeberg zameldowała się kolejna rewelacja końcówki sezonu, czyli Hanna Kebinger. Awans na 4. lokatę uzyskała również Marte Olsbu Roeiseland, która okrążenie wcześniej biegła karną rundę i dopiero za nią pojawiła się Simon.

Liderka klasyfikacji generalnej miała jeszcze szanse na poprawienie swojego rezultatu, ale w czasie ostatniej wizyty na strzelnicy znów dwa razy spudłowała i w punkcie pomiaru czasu zajmowała 6. miejsce ze stratą minuty i 5 sekund. Jeszcze gorzej poszło jej rodaczce. Lou Jeanmonnot miała ogromną szansę, by po raz kolejny znaleźć się na podium, a nawet i wygrać zawody – wystarczyło tylko celnie strzelać. Francuzka nie podołała jednak temu zadaniu i biegła aż 4 karne rundy, co zepchnęło ją na 14. pozycję.

A na czele wciąż znajdowała się Hanna Oeberg. Pomimo jednego pudła utrzymywała bezpieczną przewagę (16 sekund) nad Roeiseland. O trzecie miejsce niemal do samej mety walczyły Hanna Kebinger i Anais Chevalier-Bouchet.

Ostatecznie nikt nie zagroził już Szwedce, która wygrała w tym sezonie Pucharu Świata tylko dwa biegi – indywidualny na inaugurację sezonu w Kontiolahti i na jego zakończenie w Oslo. Druga i trzecia lokata dla emerytek, czyli Roeiseland i Chevalier-Bouchet, które oficjalnie zakończyły swoją przygodę z biathlonem.

C73E_v1

Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.